Najpiękniejsze plaże Minorki

     Drugą co do wielkości wyspę w archipelagu Balearów odwiedziliśmy w lipcu 2016. Szczerze mówiąc wybraliśmy ten kierunek całkowicie przypadkowo. Plan był inny, ale życie zmusiło nas do zmiany terminu urlopu. Przeglądając loty tanich linii lotniczych i czarterów wpadła nam w oczy korzystna oferta spędzenia kilku dni na Minorce. Byliśmy tam tydzień i zdążyliśmy zwiedzić wyspę wzdłuż i wszerz. Jest to sielska kraina – oaza spokoju. Wyspa ta jest zupełnie inna niż jej bardziej znane siostry: Majorka i Ibiza. Zaskoczyła nas swoją dziką przyrodą i brakiem masowej turystyki w środku sezonu wypoczynkowego. Praktycznie cała wyspa to obraz nieco bardziej egzotycznej wsi, można tu spotkać pola uprawne, pastwiska, czy urocze małe domki. Nasz hotel znajdował się w miasteczku Arenal d’en Castell, tutejsza plaża należy do tych łatwo dostępnych – idealnych dla rodzin z małymi dziećmi. Dla nas plaża przy hotelu była zdecydowanie za mocno zatłoczona, dlatego też już pierwszego dnia wybraliśmy się na długi spacer wybrzeżem. Dzięki czemu udało nam się odkryć uroczą zatoczkę, ukrytą wśród skał.

     Do większości plaż, a w szczególności do tych najpiękniejszych nie można dojechać samochodem a dojść o własnych nogach. Wyspę dookoła otacza niezwykły szlak turystyczny Camí de Cavalls. W przeszłości służył on obronie wyspy i wykryciu potencjalnych wrogów, czy niechcianych imigrantów. Postanowiliśmy pokonać trochę kilometrów tym szlakiem, dzięki tej decyzji dotarliśmy do przepięknych i mocno różnych od siebie plaż. Pierwszym miejscem do jakiego postanowiliśmy się udać miała być najdłuższa plaża na wyspie – Son Bou, ale zobaczywszy liczbę samochodów na parkingu szybko uciekliśmy w spokojniejsze miejsce. Nasze serce podbiła Cala Mitjana. Do plaży dostaliśmy się ścieżką ukrytą wśród drzew z większej plaży Cala Galdana. Jest to piękna zatoczka otoczona skałami, z których można było skakać do głębokiej wody, co było dla nas najlepszą rozrywką podczas wycieczki. Następnego dnia postanowiliśmy odwiedzić kolejne miejsce plażę Cala en turqueta. Miejsce to charakteryzowało się idealnie białym piaskiem i dość sporą ilością miejsca dla plażowiczów. Niestety jak dla nas była zbyt mocno zatłoczona.Wieczór spędziliśmy dawnej stolicy wyspy miasteczku Ciutadella, tam spacerowaliśmy starymi uliczkami i udało nam się zjeść pyszną kolację. Kolejnym punktem podróży była stolica Mahon ze wspaniałym pięknym portem, do którego droga prowadzi przez uliczki pełne sklepików i straganów z pamiątkami. Popołudniu udaliśmy się do tak zwanego białego miasteczka – Binibeca. Śnieżnobiała, ciasna zabudowa tworzy tam labirynt tuneli.

     Plaże położone na północnym wybrzeżu są całkowicie inne niż te południowe. Na plaży Cala Pregonda czuliśmy się jakbyśmy przebywali na obcej planecie, czerwone i pomarańczowe skały tworzyły niepowtarzalny obraz. Cala Algaiarens – w poszukiwaniu odrobiny cienia i chłodu wybraliśmy się na spacer w pobliskim lesie, gdzie natknęliśmy się na naturalny zbiornik wodny, w którym pływały żółwie.

Minorka to wspaniała wyspa, którą polecamy odwiedzić!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Instagram

    Social Media