" Podróż do raju - Filipiny relacja na bieżąco "

Wydaliśmy 3000 w klubie – Podróż do raju #14

Piątek 23/03/2018 21:00 Wydaliśmy 3000 w klubie

Dzisiejszy wpis będzie krótki, bo i nic spektakularnego nie działo się w ciągu dnia. Odpoczywaliśmy, aż do wieczora. Wpadliśmy na pomysł, że skoro już tu jesteśmy i jest to jedna z najbardziej imprezowych wysp świata, to pójdziemy do klubu. Okazało się, że całkiem niedaleko nas jest klub „Galaxy”, okrzyknięty przez wielu najlepszym klubem nie tylko na Boracay, ale i w całych Filipinach.

Poszliśmy na pieszo, bo to niedaleko od naszego hotelu. Wchodzimy do środka, wszyscy bardzo mili, wręcz się kłaniają. Czuliśmy się mocno nieswojo. Dostaliśmy piwo na wejście, nie wydając ani grosza. Jeszcze. Szybko przechodzimy na salę, gdzie gra muzyka, dużo stolików i parkiet. Wszystko puste. Okazuje się, że na każdym ze stolików, foteli, loży są plakietki z informacją na jaką kwotę musi być minimalne zamówienie, żeby w ogóle przy nim usiąść. Zdecydowaliśmy się na stolik 3000. Jak się później okazało, rozpiętość była naprawdę duża – można było wybrać stolik za 1500 (czego jeszcze nie wiedzieliśmy w momencie podejmowania decyzji), a nawet za 12000. Zadeklarowaną kwotę należało opłacić z góry. Szybkie piwo, po dwa „szoty”, Red Bull, Coca-Cola, kolejne piwo i rachunek wyzerowany. Było dość drogo. Królowała muzyka klubowa, nie jestem jej fanem, ale w tym przypadku była całkiem fajna. Warto w tym miejscu wspomnieć, że najwięcej klubowiczów to Azjaci z naciskiem na Chińczyków. Nasze dziewczyny były dwiema na trzy białymi kobietami na parkiecie. Potańczyliśmy chwilę i wróciliśmy do hotelu. Tak mi się wydaje, że szybko, bo teraz jest 00:30. Marni z nas imprezowicze 😉

Oczywiście wszystkie kwoty podane powyżej są walucie Filipińskiego Peso.

YOU MIGHT ALSO LIKE

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Instagram

    Social Media